Na kolejny polski trop trafiliśmy tym razem przy okazji jedniodniowej wizyty w Shenzhen, mieście bezpośrednio graniczącym z Hongkongiem, należącym do prowicji Guangdong. Tym razem był to ślad pozostawiony przez byłego prezydenta RP - Aleksandra Kwaśniewskiego i jego małżonkę. Dodam tylko, że wraz z naszymi przyjaciółmi byliśmy mocno zaskoczeni. "Ładne kwiatki" - można by w tych okolicznościach powiedzieć. A ściślej rzecz ujmując - Dimocarpus longan. Żadna wierzba płacząca, czy akacja, tylko longan, czyli "smocze oko" tłumacząc z chińskiego. "Nasi tu byli!" A gdzie? Na ten polski ślad trafiliśmy w parku miniatur najsłynniejszych chińskich zabytków (China Folk Culture Village).
Na rozległym obszarze wspomnianego parku, otoczonego bujną zielenią oraz licznymi drzewkami bonsai, można znaleźć miniatury takich najsłynniejszych chińskich zabytków jak: Wielki Mur Chiński, Ściana Dziewięciu Smoków (prowincja Shianxi), Trzy pagody, Klasztor Shaolin, Kamienny Las, Mauzoleum Czyngis-chana, i wiele wiele innych. Dodatkowo, organizatorzy przygotowali dla turystów wiele ciekawych występów artystycznych w kilku różnych miejscach, m.in. taneczne show w tradycyjnych chińskich strojach ludowych, czy bitwa konna. Dla nas był to prawdziwy przedsmak tego, co w Chinach może zachwycić. I już nie mogę się doczekać kolejnych wypadów w głąb Chin, gdzie zobaczymy te wszystkie cuda w naturalnych rozmiarach. A smak ryżowej wódki wypitej z właścicielem lokalnego baru serwującego tradycyjne chińskie pierożki na długo zostanie w mojej pamięci.
Polski ślad. |
Dimocarpus longan, czyli "smocze oko".
Skromny, lokalny bar z gościnnym właścicielem w tle. |
Miniatura Ściany Dziewięciu Smoków. |
Wielki Mur Chiński w miniaturze ;-) |
Powoli zbliża się Święto Środka Jesieni - jedno z najważniejszych świąt w tradycyjnym chińskim kalendarzu. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz